Wszystko od początku…

Dawno nie pisałam ale to ze względu na brak czasu. W pracy miałam więcej zajęć.

 10501735_10152286635056009_5842505459937587253_n

Dlaczego dzisiaj taki tytuł?

Zakładając bloga w swoim pierwszym wpisie wspominałam, że ma on dla mnie służyć jako forma dziennika i zapisywaniu najważniejszych myśli związanych z założeniem biznesu. Kiedy jednak poczytałam kilka stron gdzie dziewczęta piszą o włosach nie mogłam się powstrzymać aby nie doradzić i opisać kilka mankamentów dotyczących włosów. Ok, ale wracam już na właściwy tor. Jeśli nadarzy się okazja to bardzo chętnie poruszę tematy o problemach z włosami.

 

W moim pierwszy wpisie wspomniałam również o tym, że już kiedyś prowadziłam własny salon. Niestety popełniłam kilka błędów, których teraz bardzo żałuję ale stało się i nic już tego nie zmieni. Ogólnie wspominając, klientów miałam bardzo dużo nawet czasami za dużo ale problem tkwił w tym, że nie zatrudniłam sobie pracownika do pomocy i ciężko było utrzymać z dwóch rąk cały biznes. Kiedy chciałam załatwić sprawę urzędową musiałam zamknąć salon a z tym wiązały się pieniądze. Nie miałam w sobie chorej ambicji, że nie ma lepszej ode mnie ale jako nastoletnia właścicielka firmy nie zdawałam sobie z tego sprawy, że pieniądze uciekają. Pochodzę z domu w którym nigdy nie liczono się z pieniędzmi a „oszczędzanie”- to słowo w moim domu nie istniało. Teraz po tylu latach i doświadczeniach uczę się oszczędzania, kalkulacji, planowania, itd… Małymi krokami zaczynam budować swoją i mojej rodziny przyszłość. Szkoda, że niestety tak się dzieje dopiero teraz.

Fryzjerstwo jest moją pasją, którą chciałabym rozwijać ale podcinają mi skrzydła pieniądze bo niestety za wiele ich nie mam. W tych czasach trudno jest coś odłożyć gdy nie zarabia się wiele i ma się dzieci. W obecnym czasie nie pracuję jako fryzjerka ze względu na dzieci. Mam ich trójkę: córcię 7 lat i bliźnięta półtora roku tak więc mam co robić w domu. Niestety bliźniaki są za małe żebym mogła oddać je do przedszkola a z nianią tez nie jest łatwo a pracować trzeba bo pieniędzy wiecznie mało. Musiałam podjąć pracę blisko domu i najlepiej na zmiany żeby więcej czasu poświęcać rodzinie. Tak więc trafiłam do kantoru tuż obok domu. Ne mogę narzekać na pracę bo jest ok ale fryzjerstwo to jest to co chciałabym robić na co dzień. Wiem, że wrócę do zawodu ale dopiero wtedy gdy dzieci będą większe. Wiem również to, że chcę mieć własny salon ( nie duży, nie jestem wymagająca) aby rozwijać się w tym co najlepiej lubię robić. Wierzę w to mocno a mówi się, że jak się czegoś bardzo chce to się to w końcu dostanie.

WIERZE MOCNO!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>